Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 września 2013

09

ostatnio faza lekko obrazkowa.



z rozmyślań miejskich: kto obija mordy żulom? sami siebie napierdalają w walce o lepszą ławkę do spania? urządzają turnieje w których zwycięzca bierze wszystko? drechy? policja?

mam nadzieję, że nigdy się tego nie dowiem.
ja natomiast swój plan na starość wprowadzam już od kilku dni - 'relakszę' się przed południem w bąbelkach z emerytami. zaklepuję miejscówę. aquapark.
najgorsze jest to, że dziadki nie pierdolą się w tańcu i w szatni bujają się na waleta. wzrok w dół i róbmy swoje.

-------------------------------------------------------------------

przez 9 miesięcy pracy nauczyłem się kilku przydatnych rzeczy.
ale.
wiedza wiedzą, ważniejsze są poznane tysiące znaczeń słów: węgorz i pruć.



skoro juz o pracy, to tak właśnie się ostatnio stołowaliśmy.
prawie pół kilko mięsa, ser, sałata, pomidor i pieczarki z grilla. kompozycja, marynata krowy, wykonanie i konsumpcja - wszystko ja :D
dzień wcześniej były szaszłyki z kury, pieczarek i papryki.

-----------------------

siedzę, czytam książki mastertona (aktualnie aniołowie chaosu), lub gapię się w okno słuchając na korna. nowa płyta już blisko!


niedziela, 9 grudnia 2012

... a dziś 2/3

zmieniłem także pracę. jakiś czas temu pisałem, o rozmowie w 'jednej z lepszych firm' - no i udało się. od 3 grudnia jestem pracownikiem ibm gsdc polska. będę operatorem mainframe na włochy i finlandię. jeśli coś zjebię, mogą wyłączyć się bankomaty, stanąć hale produkcyjne. stać się mogą również inne rzeczy. 21 grudnia będę walczył z końcem świata.
znowu udało trafić się na fajnych ludzi, no i pensja będzie większa o ponad dwa razy (od teraźniejszej). co prawda na zmiany i 12-stki, ale mi to nie przeszkadza. 3 dni pracy, 3 dni wolne. me gusta.
cieszę się z tego wszystkiego bardzo.
rozwiązałem także umowę ze złotą mewą, nie spodziewałem się że będzie tak miło. (dodam tylko, że powrócił drwal - chyba najlepsza ich kanapka. polecam :p)

przez dwa tygodnie uprawiałem pościg za kasą, byłem blisko stania się tym, czym nigdy nie chciałem.
zachciało mi się kasy, więc mocno planowałem jak pociągnąć 2 roboty jednocześnie. myślałem też co zrobić, by jeszcze bardziej obciąć koszty normalnego życia.
tak więc jest prawdą, że kasa zmienia człowieka.
miałem przecież dosyć życia z tej marnej pensji, gdzie nie było mnie stać na prawie nic. mimo to chciałem ciąć koszty i zapierdalać jeszcze więcej.
po co?

ocknąłem się na szczęście.
z nowej pracy spokojnie utrzymam się, odłożę coś i dalej będzie mnie stać na jakieś extrasy.
w dodatku będzie multisport, może jakieś bilety do kina, imprezy z pracy.

wszystko wygląda dobrze i mam nadzieję, że tak będzie.


tak więc temat muzyki i pracy już zamknąłem. uff